Dziś przypada 35. rocznica nagłej śmierci Michała Falzmanna, urzędnika Najwyższej Izby Kontroli. Jak przypomina tekst Michała Dzierżaka w serwisie Niezalezna.pl, Falzmann był jednym z pierwszych pracowników okresu postkomunistycznego, którzy odkryli mechanizm afery związanej z Funduszem Obsługi Zadłużenia Zagranicznego (FOZZ).
W 1991 r. Falzmann miał prowadzić intensywne działania kontrolne dotyczące przepływów pieniędzy związanych z FOZZ. Dwa dni przed śmiercią skierował do NBP wniosek o udostępnienie informacji dotyczących obrotów i środków funduszu. Tego samego dnia został też odsunięty od czynności kontrolnych w zespole, w którym pracował, na polecenie prezesa NIK.
Zapiski z kalendarza: obawa o „osobiste, śmiertelne niebezpieczeństwo”
W ostatnich dniach w mediach społecznościowych córka Michała Falzmanna, dziennikarka Zuzanna Falzmann, opublikowała fragmenty zapisków z kalendarza z 1991 r. Wśród nich znalazło się zdanie: „Władza jest nadal w rękach KGB w Polsce”. W dalszej części odnosił się także do ryzyka: „Dalsza praca to osobiste, śmiertelne niebezpieczeństwo”, dodając jednocześnie, że „szans na sukces nie widzi”.
Zuzanna Falzmann podkreślała też, że po 35 latach wciąż jest więcej pytań niż odpowiedzi oraz że nie przedstawiono pełnego rozliczenia losów pieniędzy wyprowadzonych i rozkradzionych w aferze FOZZ. W jej wypowiedziach przewija się przekonanie, że sprawa nie kończy się wraz z odejściem osób, które ją badały, jeśli społeczeństwo przestaje stawiać pytania.
Wiek 37 lat i przyczyna śmierci
Michał Falzmann zmarł 18 lipca 1991 r., w wieku 37 lat. Jako przyczynę śmierci podawano zawał serca. W materiale zwrócono uwagę, że w pamięci publicznej pozostaje jako osoba „niepamiętana” – w kontekście jego działań i roli w ujawnianiu mechanizmów związanych z FOZZ.
Przypomnienie zapisków z kalendarza jest dziś także punktem wyjścia do szerszej refleksji nad tamtymi wydarzeniami i rozliczeniami. Autor tekstu przywołuje postać Falzmanna jako przykład urzędnika, który zdecydował się na weryfikowanie spraw uznawanych za szczególnie trudne, a jednocześnie świadomy był ryzyka, jakie może wiązać się z dalszym prowadzeniem pracy.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: "Władza jest nadal w rękach KGB w Polsce". Ujawniono zapiski Michała Falzmanna.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

