Serwis Niezależna.pl publikuje komentarz Tomasza Sakiewicza, w którym autor przypomina, że Hitler miał wiele bunkrów i korzystał także ze specjalnego pociągu. Mimo tych rozwiązań – jak wylicza publicysta – inny nazista, hrabia Claus von Stauffenberg, omal wysadził go w powietrze. Z perspektywy tej historii „bunkier Hitlera” staje się nie tylko nazwą miejsca, ale też określeniem pewnego stanu psychologicznego.
„Im trudniej, tym więcej rzeczy absurdalnych”
Zdaniem Tomasza Sakiewicza pod koniec życia Hitler wydawał wiele „szalonych” rozkazów, a część z nich miała zapadać właśnie w jego bunkrze. Autor wskazuje, że im gorsza była sytuacja, tym częściej pojawiały się decyzje oderwane od rzeczywistości: chodzi m.in. o przesuwanie nieistniejących dywizji czy nakazy związane z obroną szlaków zaopatrzeniowych, które – według tej narracji – dawno znalazły się w rękach przeciwnika.
Upadek jako mechanizm przemocy wobec własnych
W komentarzu Tomasz Sakiewicz zwraca uwagę na to, że władza, która traci oparcie w realności, szuka ujścia w agresji i podejrzeniach. Autor podkreśla, że jedyne, co – w jego ocenie – działało w systemie Hitlera sprawnie, to rozliczanie i eliminowanie bliskich współpracowników, których miał on podejrzewać o nielojalność. W takim ujęciu „bunkier Hitlera” ma stać się synonimem procesu, w którym irracjonalność zaczyna dominować nad rozsądkiem.
Przeniesienie metafory na współczesną politykę
Tomasz Sakiewicz przenosi tę metaforę na bieżące spory polityczne, wskazując – w formie oceny – że w jego odczuciu zbliża się moment, gdy racjonalność decyzji polityków ma być „adekwatna” do chwili całkowitego upadku. Autor opisuje też przykład krytyki wobec pomysłów dotyczących służby zdrowia: pojawiają się odniesienia do zarobków lekarzy specjalistów rzędu 400 zł za godzinę oraz do tego, że w tej narracji rozwiązania mają nie tyle opierać się na realnej pracy i kwalifikacjach, ile służyć znalezieniu zastępczego winnego.
W dalszej części autor tłumaczy, że – jego zdaniem – takie mechanizmy prowadzą do przesuwania odpowiedzialności oraz do sytuacji, w której cierpieć mogą nie ci, którzy podejmują decyzje, lecz pacjenci. Tomasz Sakiewicz podkreśla również, że lepiej rozumie się to, co dzieje się w polityce i instytucjach, gdy uwzględni się sposób działania władzy oraz jej interes polityczny.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Bunkier Hitlera. Tomasz Sakiewicz o nieracjonalności upadającej władzy.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

