Serwis wPolityce.pl opisuje zdarzenie z Domostawy, gdzie Przemysław Czarnek uczestniczył w uroczystości upamiętniającej 83. rocznicę „krwawej niedzieli”. W pewnym momencie doszło do ostrej wymiany zdań z Tomaszem Jankowskim z Mielca, który – jak wynika z relacji – miał zaatakować polityka PiS słowami dotyczącymi rzekomych działań „w sprawie Ukrainy”.
Jankowski podszedł do Czarnka w trakcie wydarzenia i wygłosił szereg słów krytyki. W jego wypowiedzi pojawiły się zarzuty o „serwilistyczną politykę” wobec Ukrainy, a także odniesienia do tego, co – w jego ocenie – wydarzało się ze strony polskich władz. Padały też określenia związane z „podziękowaniami” i „udawaniem patriotów”, po czym rozmowa została przerzucona na konkretny spór o upamiętnienia.
Na prośbę Czarnka, Jankowski miał przedstawić się i podkreślić, że jest z Podkarpacia. W dalszej części kandydat PiS odpowiedział własnym wywodem, odnosząc się m.in. do pomnika „Rzeź Wołyńska” w Domostawie, który – jak wskazano – powstał w 2024 roku. Czarnek podkreślał, że był osobiście związany z pracami nad upamiętnieniem, a także przypominał o działaniach, które miały dotyczyć jego zaangażowania w sprawy związane z Ukrainą.
Oklaski po ostrych słowach
W toku wypowiedzi Czarnek miał zwracać się do Jankowskiego ostro, kwestionując jego sposób przedstawiania faktów. W przekazie pojawiły się m.in. argumenty o osobistych spotkaniach z twórcą pomnika oraz o tym, że w przeszłości podejmował działania mające – według jego narracji – przeciwstawiać się „hucpie ukraińskiej”. Jankowski próbował przerywać, ale Czarnek kontynuował.
W kulminacyjnym momencie wśród zgromadzonych miały paść okrzyki i oklaski. W materiale wskazano również, że w wypowiedzi pojawiło się odniesienie do przekazania 160 milionów złotych na pomnik pamięci ofiar rzezi wołyńskiej w Chełmie oraz do tego, że środki te miały zostać później zabrane. Mówiono też o tym, by Jankowski nie mówił „nieprawdę” w „świętym miejscu”.
Głos w internecie o Jankowskim
Równolegle w sieci użytkownicy platformy X mieli łączyć Tomasza Jankowskiego ze środowiskiem powiązanym z osobami oskarżanymi o współpracę z Rosją. W opisie znalazły się informacje o tym, że Jankowski miał współpracować z Mateuszem Piskorskim, który jest oskarżany o szpiegostwo na rzecz Rosji, a także że uczestniczył w spotkaniu z rosyjskim szefem MSZ Siergiejem Ławrowem w Moskwie.
W materiale podkreślono, że Czarnek miał zostać zaatakowany „nie przez byle kogo”, a w szerszym komentarzu internetowym pojawiły się kolejne wątki dotyczące osób, które według autorów wpisów miały mieć związki z działaniami na rzecz Rosji.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Tak Czarnek ustawił do pionu prorosyjskiego propagandystę!.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: wPolityce.pl.

