Serwis Niezależna.pl opisuje wypowiedź Tobiasza Bocheńskiego, który w Telewizji Republika odniósł się do narastającego sporu w Prawie i Sprawiedliwości. W jego ocenie kluczowe ma być to, jak politycy zdecydują o pozostaniu w partii, a jaką rolę odegra w tym kontekście działanie w „Rozwoju Plus”.
Bocheński mówił, że do czwartku członkowie ugrupowania mają zdecydować, czy pozostają w strukturach PiS. Jak podkreślił, brak oświadczenia oznacza wolę wyjścia z partii. Zwracał się też do posłów, senatorów i europosłów, by złożyli takie oświadczenia.
„Nikt z kierownictwa nie zabrania” – ale chodzi o lojalność
W dalszej części rozmowy wiceprezes PiS zaznaczał, że – w jego ocenie – kierownictwo partii nie zakazuje Mateuszowi Morawieckiemu prowadzenia programów, wprowadzania nowych pomysłów ani organizowania przedsięwzięć. Jednocześnie jednak Bocheński argumentował, że to, co ma być realizowane w stowarzyszeniu, może być prowadzone również w samej partii.
W jego wystąpieniu pojawił się też mocny sprzeciw wobec scenariusza, w którym politycy wybierają stowarzyszenie zamiast PiS. Mówił o sytuacji, w której ktoś woli kilkumiesięczne rozwiązanie zamiast organizacji z wieloletnim zapleczem.
Analogiczny przykład ze „wsparciem” telewizji
Bocheński nawiązał do sposobu, w jaki jego zdaniem tłumaczona jest działalność „Rozwoju Plus”. Przywołał obraz, w którym osoby związane z danym środowiskiem miałyby zadeklarować wsparcie dla Telewizji Republika poprzez uruchomienie drugiej stacji o podobnym profilu i w podobnym czasie antenowym, ale pod inną nazwą. W ten sposób – w jego ocenie – dochodziłoby do sytuacji, którą trudno uznać za proste „wsparcie” jednej formuły.
Zdaniem Bocheńskiego podobny mechanizm ma pojawiać się także w sporze w PiS, ponieważ kluczowy jest kierunek działania i miejsce, w którym politycy chcą pracować oraz realizować swoje pomysły.
Równocześnie Bocheński nie zamykał drogi do prowadzenia aktywności, które – jak podkreślał – mogą mieć miejsce także w ramach partii. Jego stanowisko sprowadza się jednak do tego, że wybór stowarzyszenia jako alternatywy wobec członkostwa w PiS jest dla niego nie do pogodzenia z oczekiwaniami wobec polityków w strukturach ugrupowania.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Bocheński szuka analogii do sporu w PiS. "Idziecie do prezesa Sakiewicza i mówicie…".
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

