Serwis Niezależna.pl informuje, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo dotyczące tzw. „dwóch wież”. W czasie prezentowania decyzji prokurator Piotr Antoni Skiba podkreślał, że postanowienie o umorzeniu jest obszerne i liczy 63 strony, a strony postępowania nie miały jeszcze zapoznania się z jego pełną treścią.
Decyzję – jak wskazano na konferencji – podjęła prokurator Małgorzata Szeroczyńska. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie tłumaczył, że prokuratura nie zdecydowała się od razu przekazywać szczegółów opinii publicznej. Wskazano, że dokument ma zostać przetłumaczony na język niemiecki, aby pokrzywdzony Gerald Birgfellner oraz pełnomocnicy, a także Fundacja im. Lecha Kaczyńskiego (w zakresie czynu drugiego i trzeciego) mogli zapoznać się z postanowieniem po doręczeniu.
Dlaczego prokuratura umorzyła? Nie potwierdzono znamion z art. 286 k.k.
Prokuratura uznała, że nie doszło do wypełnienia znamion czynu zabronionego z art. 286 kodeksu karnego. Wskazywano, że w przypadku oszustwa konieczne jest wykazanie m.in. działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadzenia innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem oraz wprowadzenia jej w błąd.
W ramach postępowania analizowano też wątek dotyczący tzw. koperty z zawartością 50 tys. zł. Jak wyjaśniano, był on rozpoznawany wyłącznie w zakresie przyjęcia korzyści, nakłaniania do jej wręczenia oraz pomocnictwa w jej przekazaniu. Równocześnie podkreślono, że pozostałe elementy – to, co miało być oferowane w zamian za korzyść majątkową – nie zostały potwierdzone w stopniu pozwalającym na przyjęcie realizacji znamion przestępstwa. W efekcie decyzja o umorzeniu miała obejmować zarówno przyjęcie korzyści, jak i pośredniczenie w jej wręczeniu oraz nakłanianie do przekazania.
38 przesłuchanych świadków i spór o tajemnicę zawodową
W toku śledztwa – według przedstawionych informacji – przesłuchano 38 świadków. Czynności miały być prowadzone zarówno przed formalnym wszczęciem śledztwa, jak i po nim. Gerald Birgfellner miał być przesłuchiwany siedmiokrotnie, w tym raz po wszczęciu postępowania.
Nie udało się przesłuchać dwóch osób – obywateli Austrii lub osób prawdopodobnie przebywających na terytorium tego państwa – ponieważ nie ustalono ich miejsca pobytu. W planach były też przesłuchania dziesięciu adwokatów i radców prawnych; na początku roku prokuratura skierowała wnioski o zwolnienie ich z tajemnicy zawodowej. W kwietniu Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił tych wniosków, uznając, że sprawa nie ma charakteru karnego, lecz powinna być oceniana przede wszystkim przez pryzmat przepisów prawa cywilnego i procedury cywilnej. Postanowienie sądu uznano za prawomocne.
Za ostatnią czynność w tym postępowaniu uznano przesłuchanie w charakterze świadka posła na Sejm Jarosława Kaczyńskiego, które miało odbyć się kilka tygodni wcześniej. Sprawa tzw. „dwóch wież” stała się głośna w 2019 roku, gdy informacje o rzekomej aferze przekazano mediom, a po zapoznaniu się z dokumentami prokuratura w 2020 roku odmówiła wszczęcia śledztwa.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Upada śledztwo ws. "dwóch wież". Postanowienie ma 63 strony. Wnioski są jednoznaczne.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

