Serwis Niezależna.pl przytacza felieton Weroniki Rosati opublikowany na Plotek.pl w ramach cyklu „Gwiazdy piszą”. Aktorka opowiada w nim o własnej drodze zawodowej — od dzieciństwa spędzanego między Polską, USA i Szwajcarią, przez studia w Łodzi, po wyjazd do Nowego Jorku i naukę w Instytucie Lee Strasberga.
Najwięcej emocji wśród czytelników wzbudziły jej uwagi dotyczące relacji ze środowiskiem akademickim. Rosati napisała, że gdy zaczynała studia, „wszystko, co dobre, nagle się skończyło”, a system szkolny i profesorowie nie mieli być wobec niej przyjaźnie nastawieni. Podkreśliła też, że miała już na koncie więcej aktorskiego dorobku niż niektórzy z wykładowców.
W tekście aktorka zaznaczyła, że doświadczała w szkole mobbingu. Dodała ponadto, że obowiązujący w uczelni zakaz podejmowania pracy zarobkowej zmuszał ją do odrzucania kolejnych ofert filmowych — co według niej dodatkowo utrudniało rozwój kariery na etapie nauki.
Burzliwe reakcje internautów
Publikacja felietonu szybko przełożyła się na dyskusje w sieci. W komentarzach pojawiały się zarzuty pod adresem Rosati, że koncentruje się głównie na negatywnych doświadczeniach i — jak pisali niektórzy użytkownicy — „nikt nie mówi o jej sukcesie tyle, co ona sama”. Wątek dotyczący jej wspomnień ze studiów stał się osią krytyki.
Rosati opisuje, skąd brała się jej determinacja
W szerszym ujęciu Rosati przedstawia historię własnej edukacji i decyzji zawodowych, łącząc ją z wcześniejszym dorobkiem oraz zmianami miejsca życia. W tekście wraca do lat spędzonych w Łodzi i do momentu, w którym — jak opowiada — musiała mierzyć się z trudnym klimatem w szkole, mimo że równolegle rozwijała aktywność aktorską.
Felieton został opublikowany na Plotek.pl w ramach cyklu „Gwiazdy piszą”, a w mediach społecznościowych pojawił się też post promujący tekst. Od tego czasu dyskusja nie słabnie, bo wypowiedzi Rosati o uczelnianych realiach i ograniczeniach dla studentów trafiły na bardzo żywy odzew.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Weronika Rosati znów utyskuje na innych. Internauci: „nikt nie mówi o jej sukcesie tyle, co ona sama”.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

