Serwis Niezależna.pl opisuje sprawę Leszka Kraskowskiego na tle afery Polnordu. Redaktor został zatrzymany i w czerwcu aresztowany, a równocześnie pojawia się informacja, że ani sąd, ani prokuratura nie mają pewności co do tego, kto konkretnie miał wysłać maila z pogróżkami do komendanta piaseczyńskiej policji.
Kraskowski od lat podkreślał, że to jedna z największych afer finansowych w III RP, której konsekwencje powinny dotyczyć Romana Giertycha, Ryszarda Krauzego oraz pozostałych podejrzanych. Mówił też, że sprawa Polnordu została doprowadzona do umorzenia po zmianach po stronie prokuratury.
Polnord porównywany do schematów z dawnych afer
W narracji Kraskowskiego spór dotyczył przede wszystkim mechanizmów wyprowadzania pieniędzy ze spółki. Dziennikarz porównywał aferę Polnordu do znanego skandalu Art-B z początku lat 90. oraz wskazywał, że rola „kreatywnej” księgowości i przeprowadzanych transakcji miała służyć podtrzymywaniu wiarygodności finansowej w celu zabezpieczania emisji obligacji korporacyjnych. W jego opisie działalność firmy miała przesuwać się z budowania mieszkań na fikcyjne rozliczenia i pozyskiwanie kolejnych kredytów.
Kraskowski wracał też do wątku, w którym prokuratura miała znaleźć dowody sprzedaży przez Krauzego Prokom Investments spółce Polnord bezwartościowych wierzytelności za 72 mln zł. Według tej wersji zyski miały być dzielone między podmioty powiązane z transakcjami, a część miała trafiać do Giertycha.
„Zakup gruntów” jako przykład zawyżania wartości
Jednym z punktów, które Kraskowski podawał jako ilustrację rzekomego procederu, były grunty w Dopiewcu pod Poznaniem. Według jego relacji chodziło o nabycia realizowane przez spółkę „krzak” z udziałem infrastruktury kapitałowej, która miała nie odpowiadać skali transakcji: firma miała dysponować kapitałem zakładowym w wysokości 5 tys. zł, a następnie nabyć grunty warte 7 mln zł, by po ponad tygodniu sprzedać je za 27 mln zł.
W tej opowieści kluczowe miało być zawyżenie wartości nieruchomości i w efekcie „napędzanie” mechanizmów służących wyprowadzaniu środków z firmy deweloperskiej. Kraskowski wskazywał także na powiązania podmiotu z żoną ochroniarza „Foki” – Sebastiana J. – oraz podkreślał, że podobne transakcje miały ułatwiać realizację szerszych celów finansowych.
Wątek włoskich rachunków i darowizny
W kolejnej części opisu Kraskowski wiązał aferę Polnordu z żoną Romana Giertycha, Barbarą Giertych. Jego zdaniem pieniądze wyprowadzone z giełdowej spółki miały w 2014 roku trafić na włoskie konto żony jako darowizna. Wskazywał przy tym, że Generalny Inspektorat Informacji Finansowej miał zakwalifikować tę transakcję jako pranie pieniędzy, a wypłaty gotówki miały następować z udziałem Sebastiana J. „Foki”.
W materiale pojawia się też wątek przeszukania włoskiej willi Giertychów w październiku 2020 roku. Zgodnie z opisem miało ono odbyć się w asyście funkcjonariuszy CBA, a celem miały być dokumenty spółki New Industry. Kraskowski relacjonował, że Barbara Giertych argumentowała, iż chodzi o materiały objęte tajemnicą adwokacką, a w rezultacie włoski sąd miał uznać, że nie należy ich dostarczać polskiej prokuraturze.
Audyt, Rosja i umorzenie śledztwa
Kraskowski przywoływał też zawiadomienie zarządu Polnordu i zlecony audyt kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak. W tej części tekstu mowa jest o tym, że spółka prowadziła interesy w Federacji Rosyjskiej i udzielała rosyjskiej spółce PLP Development Group pożyczek o łącznej wartości ponad 90 mln zł, w latach 2005–2010. Dziennikarz wskazywał ponadto na kwestie związane z podróżami Ryszarda Krauzego do Moskwy w 2016 roku.
W materiale podkreślono także, że umorzenie śledztwa w sprawie Polnordu miało uprawomocnić się w styczniu 2026 roku. Prokuratura po zmianach nie miała – w tej wersji – dowodów na potwierdzenie zarzutów dotyczących prania pieniędzy, a także uznała, że Giertych miał wykonywać obowiązki wynikające z pracy adwokata i nie miał być uczestnikiem przestępczego mechanizmu. Kraskowski określał tę decyzję jako „kompromitującą” i twierdził, że sprawa została „skręcona”.
Prywatne spory i zarzuty związane z Kraskowskim
W tekście pojawia się również wątek konfliktu Kraskowskiego z Romanem Giertychem i skutkami tego sporu w mediach. Autor opisuje, że po zatrzymaniu dziennikarza Giertych miał publicznie zaoferować pomoc prawną swojej kancelarii osobie podejrzewanej o wysłanie maila z pogróżkami, a także że sześć dni później żona redaktora miała oskarżyć go o przemoc domową w kontekście toczącego się rozwodu. W materiale zaznaczono jednak, że nie wiadomo, czy zarzuty te łączą się z oceną organów w sprawie, o którą chodziło przy zatrzymaniu i aresztowaniu.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Za to siedzi? 10 faktów, które Kraskowski ujawnił w sprawie Giertycha.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

