„W przestrzeni medialnej pojawiły się nowe ustalenia” dotyczące funkcjonowania prosektorium w Szpitalu Południowym w Warszawie — informuje serwis Niezależna.pl. W publikacjach, o których głośno jest dziś w debacie publicznej, pojawia się obraz praktyk, które mają wykraczać poza standardowe funkcje miejsca, w którym przygotowuje się zwłoki do pochówku.
Według opisywanych ustaleń koordynator prosektorium miał promować konkretne zakłady pogrzebowe i kierować do nich rodziny zmarłych. Wskazuje się też, że osoby, które wybierały inne firmy, miały spotykać się z utrudnieniami w odbiorze ciał i załatwianiu formalności. W samym wątku pojawia się również kwestia możliwego naruszania przepisów zakazujących lub ograniczających prowadzenie bądź promowanie usług pogrzebowych na terenie placówek medycznych.
Zdjęcia z prosektorium i plan zdjęciowy
W materiałach krążących w sieci pojawia się także wątek postów jednego z pracowników prosektorium. Jak opisano, publikowane miały być drastyczne zdjęcia zwłok i części ciała zmarłych. Dodatkowo zwraca się uwagę na informację, że prosektorium mogło być wykorzystywane jako plan zdjęciowy dla ekip filmowych.
PiS: „trudno nie mieć skojarzeń” z aferą z Łodzi
W związku z doniesieniami do sprawy wracają politycy PiS, wskazując na podobieństwa do afery „łowców skór” ujawnionej w Łodzi na początku lat 2000. W dyskusji pada argument, że w tamtej sprawie chodziło o nielegalne praktyki w systemie ratownictwa medycznego, w tym handel informacjami o zgonach pacjentów i współpracę z wybranymi zakładami pogrzebowymi za korzyści finansowe.
Na antenie Telewizji Republika polityk PiS Jacek Sasin podkreśla, że — jego zdaniem — trudno nie odwoływać się do schematu znanego z „łowców skór”, gdzie chodziło o zysk konkretnego przedsiębiorcy pogrzebowego i wskazanego zakładu. Z kolei dziennikarz Telewizji Republika Sławek Jastrzębowski zwrócił uwagę na wątek rodzinnych powiązań w Łodzi, wskazując na osobę związaną z branżą pogrzebową i jej aktualną funkcję w samorządzie.
Na tym tle wątek Szpitala Południowego staje się kolejnym punktem zapalnym w sporze politycznym. Sprawa dotyka nie tylko opisywanych rzekomo mechanizmów nacisku na wybór firm, ale też obszaru zgodności działania placówek medycznych z regułami dotyczącymi usług pogrzebowych i zasadami poszanowania szczątków zmarłych.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Kolejna odsłona afery w Szpitalu Południowym. Czy to nowi "łowcy skór"?.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

