Serwis Niezalezna.pl opisuje głośną sprawę z Krakowa związaną z próbą zabójstwa kierowcy biskupa Krzysztofa K. W wyroku zapadłym przed sądem II instancji mężczyzna został skazany prawomocnie na 11 lat więzienia, jednak w momencie ogłaszania rozstrzygnięcia nie przebywał już na sali.
Chodzi o atak z 2022 roku, do którego doszło podczas wizyty kanonicznej biskupa pomocniczego Archidiecezji Krakowskiej Roberta Chrząszcza na górze Chełm pod Myślenicami. Kierowca duchownego został wtedy zaatakowany nożem przez nieznanego sprawcę.
Atak nożem w czasie nabożeństwa
Jak ustalono w toku postępowania, sprawca był w chwili zdarzenia kompletnie pijany. Badanie miało wykazać, że miał 3 promile alkoholu we krwi. Mężczyzna, który – według swoich wyjaśnień – miał uznać jednego z obecnych za pedofila, ruszył na kierowcę z nożem i zaatakował go w głowę. Wbił też ostrze w okolice ramienia na wysokości obojczyka, nie trafiając jednak w serce.
56-letni wówczas kierowca biskupa, Sławomir Skrzypek, zdążył obezwładnić napastnika i ruszyć do kaplicy, gdzie odbywało się nabożeństwo. W obliczu sytuacji biskup przerwał modlitwę i udzielił swojemu współpracownikowi sakramentu ostatniego namaszczenia. Do ofiary wezwano pogotowie, które w tamtej okolicy akurat wracało z innej interwencji.
Wyrok: 9 lat w pierwszej instancji, potem 11 lat prawomocnie
Sprawca po kilku godzinach został ujęty i osadzony w areszcie. W trakcie postępowania przyznał się do winy. Sąd pierwszej instancji uznał, że działał z bezpośrednim zamiarem zabójstwa. Pierwszy wyrok wyniósł 9 lat pozbawienia wolności, a sąd nakazał także zapłatę 50 tys. zł zadośćuczynienia.
Apelacje złożyły obie strony: prokuratura domagała się podwyższenia kary do 11 lat, a pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego wnosił o 13 lat oraz zwiększenie zadośćuczynienia do 200 tys. zł. Obrońca oskarżonego chciał natomiast obniżenia kary do 2 lat i ograniczenia zadośćuczynienia do 10 tys. zł.
Wcześniejsze wyjście na wolność po kaucji
Jeszcze przed rozpatrzeniem sprawy przez sąd apelacyjny Krzysztof K. miał wyjść na wolność po wpłaceniu kaucji w wysokości 5 tys. zł. W momencie odczytywania wyroku sądowego mężczyzny nie było na sali. Teraz wykonanie kary ma być przedmiotem działań zmierzających do doprowadzenia do jej realizacji.
W materiale zwrócono też uwagę, że sprawca miał wcześniej odbywać karę pozbawienia wolności także poza Polską, w tym za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Wskazano, że po deportacji do Polski w jego sprawie rozpatrywano już wcześniej zarzuty związane z usiłowaniem zabójstwa.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Skazany za próbę zabójstwa będzie poszukiwany? Wcześniej wyszedł za kaucją.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

